Elektryzujące życie

Robert Buelteman fotografuje rośliny, ale w bardzo nietypowy sposób. Utrwala je po przyłożeniu bardzo wysokiego napięcia – 80 tysięcy woltów . Niektórzy mogliby powiedzieć, że to tylko wariant fotografii kirlianowskiej, czyli metody rejestracji wyładowań elektrycznych, dla niego to jednak sposób na wyrażanie siebie i poznawanie życia. Coś jak japońska kaligrafia lub jazzowa improwizacja.