Nauka w chmurach

Narodowa Fundacja Nauki i Microsoft podpisały trzyletnią umowę, na podstawie której amerykańscy uczeni zyskają dostęp do chmury obliczeniowej Azure . Obie organizacje odmówiły udzielenie informacji, ile warta jest umowa. Jednak Dan Reed, wiceprezes Microsoftu ds. strategii i polityki zdradził, że jego firma ma zamiar zainwestować miliony dolarów w rozwój Azure, a chmura wesprze tysiące projektów naukowych. Wiadomo też, że dostęp do chmury będzie udzielany w formie grantów NSF, przyznawanych nowym i już prowadzonym projektom. Instytucje naukowe mają co prawda dostęp do superkomputerów, jednak coraz częściej zwraca się uwagę na fakt, iż nie rozwiązują one problemu przechowywania i przetwarzania gigantycznych ilości danych. O tym, jak wiele ich jest niech świadczy fakt, że komputerowy system sekwencjonowania genów może w ciągu minuty wygenerować terabajt informacji. Jedną z poważnych przeszkód w korzystaniu z chmur obliczeniowych są trudności z ich optymalnym oprogramowaniem. Ed Lazowska z University of Washington, który współpracuje z Microsoftem przy tworzeniu prostych narzędzi dla naukowców korzystających z chmur mówi, że jeszcze niedawno przy każdym typowym projekcie naukowym wystarczyło zatrudnić magistranta, który przez około 4 godziny w tygodniu zajmował się zarządzaniem danymi. Teraz konieczne jest wygospodarowanie pieniędzy na pełen etat dla osoby, która musi codziennie je nadzorować.